Wielu programistów opuszcza laboratorium po nieudanym zamachu stanu

Obudzeni pracownicy zawsze będą próbowali połączyć Twoją firmę. Takie postępowanie nadaje im cel życiowy, wywyższa ich wśród rówieśników i daje im władzę, której inaczej nigdy by nie mieli. Wiele firm uświadamia sobie tę rzeczywistość i podejmuje kroki, aby uniknąć zatrudniania osób zorientowanych na sprawiedliwość społeczną.

Niedawno Lab Zero przeszedł dość zwyczajną próbę konwergencji. Mike Z, jedyny właściciel firmy, został publicznie oskarżony przez kilku pracowników o niewłaściwe działania, które pracownicy następnie wyrzucali z firmy. Ponieważ Lab Zero było dość przebudzoną firmą, nikt nie zgadnie, czy te zarzuty są fałszywymi oskarżeniami, czy też typowym resetowaniem ekspozycji zegara, która stała się tak powszechna z lewej strony.

Niezależnie od słuszności oskarżeń, trzej pracownicy, którzy dotychczas zrezygnowali z pracy, zilustrowali w swoich postach na Twitterze o rezygnacji, jak próbowali przejąć firmę.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Jestem tu dzisiaj, ponieważ poprosiliśmy go, aby porzucił te zachowania. Przeprosił za swoje zachowanie i powiedział, że to zrobi, ale teraz odwrócił się i powiedział, że tego nie zrobi, cały czas zastraszając i znęcając się nad pracownikami. Mike jest 100% udziałowcem firmy i jako taki ma prawo powiedzieć, czy chce.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Po trudnym 2019 roku celem Lab Zero było stać się spółką pracowniczą, w której każdy miałby kapitał, a pracownicy mogliby czerpać korzyści ze swojej pracy.

-

Zamiast spokojnie opuścić Lab Zero, Mike odmówił słuchania i zdecydował, że wszyscy w firmie, w tym osoby, które są ofiarami, są w błędzie. Jego działania są obraźliwe i niedopuszczalne.

https://platform.twitter.com/widgets.js

„Wkrótce po publicznym ujawnieniu interakcji Mike'a Z z fanem, zarząd i pozostali pracownicy zdecydowali, że najlepszą rzeczą dla przywrócenia bezpieczeństwa w miejscu pracy jest poproszenie Mike'a Z o opuszczenie Lab Zero.

Jednak Mike Z jest jedynym właścicielem Lab Zero Games, a oddzielenie właściciela od firmy nie jest procesem szybkim ani łatwym.

Zarząd rozpoczął negocjacje z Mikiem Z w sprawie warunków separacji, podczas gdy był on umieszczony na płatnym urlopie administracyjnym. Jego warunki były nierealistycznie wysokie, a nawet potencjalnie nielegalne narzucanie firmie i pracownikom. To, o co prosił, było absolutnie nie do przyjęcia i nie zasługiwało na kogoś, kto skrzywdził tak wielu ludzi przez tyle lat. Zarząd i pracownicy nie chcieliby, aby ktoś został sowicie wynagrodzony za swoje złe zachowanie i odrzuciliśmy większość jego warunków.

Podczas ostatniej wymiany Mike Z zmienił stanowisko i powiedział, że nie odejdzie z firmy. Usunął również wszystkich członków zarządu, aby przejąć pełną kontrolę nad Lab Zero Games.

Wszyscy byliśmy zdumieni tym, jak szybko sytuacja się pogorszyła. Ale poczuliśmy się urażeni tylko wtedy, gdy kilka dni później natychmiast próbował ponownie rozpocząć negocjacje na zasadniczo tych samych warunkach.

Chociaż Mike Z uważa, że ​​może zachowywać się najlepiej dla firmy, wyraźnie sprzeciwia się zdrowiu pracowników. Wyraźnie nie chce już negocjować z jakąkolwiek wrażliwością. Aby zrobić to, co najlepsze dla przyjaciół i współpracowników, usuwam siebie z Lab Zero Games.

Kiedy rozbijasz ich komentarze, wyłania się wyraźny wzór uprawnień i niezrozumienie ich pozycji władzy. Poza fandomem Lab Zero osoby te są nieznane; nie ma na nie popytu ani nie mają obszernych portfeli, które zmusiłyby firmy do walki o nie. Są zbędne i znikną w zapomnieniu, gdy dramat się skończy.

Możemy nigdy nie wiedzieć, co w pełni działo się w firmie. Jednak rozsądne jest założenie, że ci trzej, wraz z tymi, którzy prawdopodobnie dołączą do nich w ciągu najbliższych kilku dni, zostaliby usunięci z powodu próby usunięcia właściciela. Właściciele nie tolerują tego rodzaju zdrady.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że żaden z nich nie wspomina, jakie były jego warunki odejścia z firmy. Zamiast tego stwierdzają i insynuują, że były to nierozsądne żądania, które obrażały ludzi, którzy inaczej nie mają głosu w zarządzaniu firmą, która istnieje od około ośmiu lat i ma tylko dwie gry na swoim koncie.

Jest to stosunkowo standardowa taktyka lewicy, która mówi ci, jak się czuć, nie rozumiejąc dokładnie, przeciwko czemu masz przeciwstawiać. Jako minimum Mike Z prawdopodobnie zażądał całkowitego wykupienia swoich akcji po określonej wartości wartej miliony. Jest to standard przy wyjazdach, więc ze wszystkich możliwych żądań możemy założyć, że jest to jedno z nich. Logistycznie wykupienie go prawdopodobnie pozbawiłoby firmę środków do życia, więc odrzucili jego żądania i zamiast tego zażądali od niego ustąpienia bez odszkodowania.

Oczywiście to tylko hipotetyczne domysły. Niezależnie od tego, co się wydarzyło, najprawdopodobniej tak się nie dzieje i wkrótce usłyszymy o kolejnych wyjazdach. Przy nadwyżce siły roboczej w branży jest mało prawdopodobne, aby firma znalazła się w trudnej sytuacji, aby zastąpić tych, którzy odchodzą, więc ostatecznie będzie to albo początek końca, albo gwałtowny wzrost w historii firmy.