Czego nauczyliśmy się z hacka na Twitterze

Twitter używa czarnych list i manipulacji kanałami

W tym, co wielu nazywa najprzyjemniejszym dniem na Twitterze, poważny hack zmusił firmę do zablokowania wszystkich zweryfikowanych kont do czasu ustalenia ich własności. Przed zablokowaniem Twitter został usunięty ze swoich systemów wewnętrznych na ponad pięć godzin, ponieważ konta zostały przejęte i wykorzystane do promowania oszustwa związanego z bitcoinami.

Przynajmniej o tym mówią media. Relacje zaczęły również rzucać czerwone pigułki dotyczące zaangażowania Billa Gate w rozwój Covid-19 wśród kilku innych spisków, o których media wolałyby nie rozmawiać.

W tej chwili szczegóły tego, co dokładnie się wydarzyło, są niejasne, a szczegóły są bardzo nieliczne. Wiadomo, że po godzinie 3:30 atak wymierzył w kilka znanych osobistości ze świata polityki i biznesu. Po tym, jak sprawcy wykorzystali okazję do wyłudzenia ludzi z bitcoinów i opublikowania zgodnie z wcześniej podanymi informacjami, media starannie trzymały się z dala od publicznego dyskursu.

Z tego włamania dowiedzieliśmy się kilku rzeczy i pojawiają się szczegóły dotyczące tego, kto stał za atakiem, ale nie dlaczego.

Czarne listy i manipulacja paszami są prawdziwe

Wcześniej Twitter twierdził, że firma nie ma czarnych list. Podczas włamania do panelu administracyjnego wyciekło kilka zrzutów ekranu, ujawniając, że Twitter nie tylko ma czarne listy, ale także aktywnie manipuluje wyglądem kanałów. To, co jest pomijane, to możliwość stworzenia chronionej klasy ludzi, którzy będą chronieni przed działaniami dyscyplinarnymi.

Manipulacja trendami jest prawdziwa

Niezliczone razy temat, którego lewica nie lubi, zyskiwał na popularności i nagle znika. Nie organicznie, gdy ludzie stają się zmęczeni tematem lub przechodzą do bardziej palących kwestii, ale zamiast tego trend widzi niemal natychmiastowe ustanie i zanika. Nic dziwnego, że dzieje się tak, ponieważ narzędzia administracyjne Twittera pozwalają pracownikom Twittera dyktować publiczny dyskurs poprzez umieszczanie na czarnej liście i usuwanie trendów.

The Who

Obecnie w rzeczywistości nie wiemy, kto faktycznie stał za włamaniem. To, co wiemy, pochodzi z szeregu źródeł, które przemawiały do New York Timesskładając oświadczenia potwierdzone przez Twittera i inne źródła.

Wszystko zaczęło się, według źródeł, kiedy do grupy hakerów z Ogusers.com podszedł na Discordzie mężczyzna nazywający się Kurt. Jego konto nie było stare; została założona 7 lipcath, ale twierdził, że jest pracownikiem Twittera i chwalił się, jak może poważnie zepsuć firmę.

Po dłuższej zabawie z nim, dwie rzeczy stały się oczywiste. Ten człowiek zdecydowanie nie był pracownikiem Twittera, ale miał pełny dostęp do tych samych narzędzi, co oni. Z całej czwórki potrzebował pośredników do sprzedaży kont, które porywał na ogusers.com. Ponieważ znali witrynę i społeczność, łatwiej im było sprzedawać konta.

Czwórka zgodziła się uczestniczyć w operacji i sprzedać konta Kurtowi, ale twierdzą, że nie mieli nic wspólnego z głośnymi porwaniami, które miały miejsce po godzinie 3:30. Należy zauważyć, że nie są to elitarni hakerzy. Są to osoby kilkunastoletnie i dwudziestokilkuletnie, z których jedna nadal mieszka z matką.

Według relacji Time, osobom tym nie udało się wcześniej włamać do dwóch firm. Centralną postacią jest tajemniczy Kurt, który pozornie zniknął z dnia na dzień.

HOW

Według słynnego hakera Josepha O'Connora, alias PlugWalkJoe, Kirk uzyskał dostęp do systemów Twittera po tym, jak znalazł sposób na wewnętrzny kanał komunikacyjny firmy. W połączeniu z nieokreśloną usługą był w stanie uzyskać pełny dostęp do narzędzi administracyjnych Twittera.

Według źródeł na Twitterze, z którymi rozmawiał Vice w warunkach anonimowości włamanie zostało ułatwione przez zhakowanego pracownika. Obecnie nie wiadomo, czy osoba ta była przekupywana, zmuszana, czy działała z pobudek ideologicznych.

Dlaczego

Nie ma nic jednoznacznie wskazującego na tę czy inną teorię. Wiadomo, że hack jest zbyt wyrafinowany, aby mógł służyć wyłącznie do zbierania kont i oszustwa związanego z bitcoinami. Dopóki nie wyjdą na jaw dalsze informacje, istnieje możliwość, że zrobiono to właśnie z tego powodu. Oto inne potencjalne przyczyny.

-Przykrycie-

Najbardziej znaną teorią jest to, że zrobiono to w celu zebrania wrażliwych informacji politycznych i ekonomicznych z prywatnych wiadomości na Twitterze. Wraz z gromadzeniem dowodów nielegalnych działań, które można później wykorzystać do szantażowania niektórych osób.

Teoria ta jest tak rozpowszechniona, że ​​media głównego nurtu zostały zmuszone do odważnego wspomnienia o niej w swoich relacjach. Jednak decydują się przedstawić to jako niewiadomą, czy Kurt uzyskał dostęp do DM i tego, co widział.

-Problem, reakcja, rozwiązanie-

W dużej mierze jest to obserwacja z mojej strony połączona z wcześniejszymi zachowaniami mediów, więc potraktuj to z dodatkowym przymrużeniem oka. Każdy, kto zwraca uwagę na media i sposób ich działania, prawdopodobnie zna pojęcie „Problem, reakcja, rozwiązanie”. Zwykle jest fałszywie przypisywana dialektyce heglowskiej - co jest tezą, antytezą, prowadzącą do syntezy - ale jest często wykorzystywaną taktyką przez elity polityczne, gospodarcze i medialne, aby popchnąć pożądaną zmianę lub narrację do przodu.

Działa na prostej zasadzie tworzenia problemu, czy to rzeczywistego, zaostrzonego, czy całkowicie fikcyjnego. Wtedy, kiedy ludzie reagują na ten problem, dajesz im rozwiązanie, które jest twoim upragnionym celem. Na przykład media utrwalają, że istnieje systemowy ucisk Afroamerykanów. To z kolei prowadzi do złości tej społeczności, a Demokraci oferują rozwiązanie polegające na głosowaniu na nich.

Ostatnio w mediach pojawiła się wzmożona dyskusja na temat kultury anulowania, a konkretnie tego, jak toksyczny jest Twitter jako platforma. Decydującym momentem było podpisanie przez kilku przedstawicieli mediów listu o kulturze. Którzy następnie spotkali się z dokładnym zachowaniem, które opisali na Twitterze i ich współpracownikach.

Społeczeństwu, które w dużej mierze nie korzysta z Twittera, platforma jest przedstawiana jako źródło toksyczności i anulowania kultury, która ostatnio przeniknęła nasze społeczeństwo. Zwróć uwagę na naukowców, którzy prali mózgi dzieci, to nie naukowcy kłamią za siłę polityczną, ani elitarna klasa, która coraz częściej patrzy z pogardą na społeczeństwo, prezentowane jako źródło anulowania kultury. To jak obwinianie miejsca na skórze za raka w ciele.

Teraz nadchodzi coś, co wydaje się być planowaną operacją włamania i potencjalnie uzyskania poufnych informacji od znanych osób. Zademonstruj w ten sposób, że Twitter nie jest bezpieczny, jeśli jesteś wpływowy.

Nie oznacza to, że włamanie zostało zrobione wyłącznie w celu wywołania takiego wrażenia. Zamiast tego jest to zabicie dwóch ptaków jednym kamieniem. Operacja generuje dochody z bitcoinów, pozyskuje poufne informacje i rozpowszechnia informacje wśród opinii publicznej, a także pokazuje, że platforma nie jest bezpieczna.

-Polityczny odwet-

Rzadko przywoływany, ale mimo to jest teorią, jest ideą, która została zrobiona w odwecie za powtarzające się, systematyczne cenzurowanie konserwatystów i osób prawicowych. Zyskuje to pewną wiarę, ponieważ większość atakowanych podczas ataku była wybitnymi lewicowymi osobami, ale atak nie był wyłączny dla nich.

Zazwyczaj w przypadku ataków tego rodzaju osoby odpowiedzialne chcą, aby ludzie wiedzieli, dlaczego tak się stało. Nawet jeśli nie przyznają się za to bezpośrednio, chcą, aby ci, którzy ich skrzywdzili, wiedzieli, że mogą zemścić się i zrobią to.

Zapewne jest to najsłabsza teoria, ale trudno wykluczyć motywację polityczną jako część podstawowego motywu ataku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.