Użytkownik Steam traci dostęp do biblioteki gier po tym, jak Valve Perman-Bani go za „Extreme Racism”

Zakaz zaworu

Rosyjski użytkownik Steam przechodzący za uchwyt lcompote został trwale zablokowany w społeczności Steam i nie miał dostępu do swojej biblioteki gier po tym, jak Valve rzuciła w niego młotem za „ekstremalny rasistowski spam”.

W ciągu kilku lat, począwszy od 2017 r., Lcompote (który wymyślił pseudonim prezydenta Trumpa na Steamie) skomentował i skrytykował niektóre gry, nie powstrzymując się od tego, jak się czuje.

Możesz zobaczyć cały album zawierający czasy, w których moderatorzy Steam usunęli jego komentarze lub podjęli działania przeciwko jego kontowi, co ostatecznie doprowadziło do trwałego zablokowania, oraz jego niemożność dostępu do wszystkich gier, które nabył na swoim koncie przez lata. Podczas gdy niektóre komentarze moderatora są napisane cyrylicą, komentarze, które napisał w wątkach, są w języku angielskim.

Perma-Banned For Extreme Racism - OAG

Jak widać na zrzutach ekranu, lcompote został głównie upomniany za odpowiadanie innym użytkownikom w wątkach na temat gier, w które grał, począwszy od Pierścień Elysium Draugen do Counter-Strike: Global Offensive Dying Light: Bad Blood. Włączenie wulgaryzmów wywołało u moderatorów coś gwałtownego.

Po swoim ostatnim uruchomieniu ze wsparciem Steam, lcompote znalazł się w pojedynku z przedstawicielem wsparcia, i nie tylko trwale zbanowali go ze społeczności Steam, ale także zablokowali mu logowanie do swojego konta lub dostęp do biblioteki gier z powrotem 28 lutego 2020 r.

Podczas próby zalogowania się na konto Steam pojawia się następujący komunikat o błędzie.

Wyjaśnił, że kwestionowanie wsparcia dotyczącego zakazu społecznościowego doprowadziło do stałego zakazu konta, pisząc…

„Jak widać niektóre [komentarze] pochodzą z 2017 r. Najwyraźniej wszystkie one liczą się do dziś i podsumowują jako zakaz”.

To nie był troll ciągle spamujący fora Steam.

To nie był facet na wendecie, który borsukował lub ścigał programistów.

To nie był ktoś, kto spędził cały dzień i noc w społeczności upuszczając ponury język lub wulgarne komentarze.

W ciągu trzech lat powiedział po prostu kilka rzeczy, których obsługa Steam nie lubiła, i postanowił na stałe zabronić mu dostępu do konta z powodu tych komentarzy.

Nie może już grać w żadną z zakupionych gier ani logować się na swoje konto do swoich statystyk lub profilu. Nie może nawet grać w trybie offline, ponieważ musi zalogować się do Steam, aby uzyskać dostęp do trybu offline, a oni zablokowali mu logowanie.

Zasadniczo Valve użyła pewnego rodzaju systemu Kredytu Społecznego, aby go zbanować na podstawie kulminacji jego wykroczeń.

Nie ma wzmianki o Umowa z subskrybentem Steam na temat egzekwowania przepisów związanych z naruszeniami, które skutkują stałym banem. Jedyne, o czym wspominają w związku z zamknięciem konta, znajduje się w sekcji 9, podsekcji „C”, która brzmi…

„Valve może zlikwidować Twoje konto lub dowolną subskrypcję w dowolnym momencie w przypadku, gdy (a) Valve przestanie dostarczać takie subskrypcje ogólnie podobnie usytuowanym subskrybentom lub (b) naruszysz jakiekolwiek warunki niniejszej Umowy (w tym wszelkie Warunki subskrypcji) lub Zasady użytkowania). W przypadku, gdy Twoje konto lub konkretna Subskrypcja zostanie rozwiązana lub anulowana przez Valve z powodu naruszenia niniejszej Umowy lub niewłaściwej lub nielegalnej działalności, nie zostanie przyznany zwrot, w tym żadnych opłat za Subskrypcję ani niewykorzystanych środków w Portfelu Steam. ”

Nawet Postępowanie online Steam w umowie subskrybenta nie ma wzmianki o tym, ile razy możesz zdenerwować moderatora Steam, zanim twoje konto zostanie trwale zablokowane.

W rzeczywistości nie wspominają o tym, co doprowadziłoby do trwałego banowania i / lub utraty dostępu do konta w ogóle ani w kodeksie postępowania, ani w umowie z subskrybentem.

Niektórzy gracze sugerowali, że lcompote pozywa Valve, podczas gdy inni stwierdzili, że to, co zrobili, było nielegalne. Ponieważ jednak użytkownik pochodzi z Rosji, jest to nieco skomplikowane, ponieważ musiałby przejść przez przepisy prawne w celu ochrony konsumentów w Rosji. Niestety rosyjskie cyfrowe ustawy o ochronie konsumentów nie wydają się opisywać spraw podobnych do tego, co Valve zrobiło z tym użytkownikiem Steam, ale być może, jeśli zostanie to zauważone przez władze, można coś z tym zrobić.

Sony zrobiło też coś podobnego do użytkownika PSN, kiedy to zrobili zakazał mu dostępu do jego własnej biblioteki cyfrowej na PlayStation 4 ponieważ twierdzili, że używał „mowy nienawiści”. Przerażające jest myślenie, że wyrażenie opinii na forum publicznym, które niewłaściwie wyciera pracowników korporacji, może spowodować utratę całego dostępu do biblioteki gier cyfrowych, ale oto my.

[aktualizacja:] lcompote skomentował swoje plany walki z zakazem Steam, pisząc…

„Aby dać wszystkim pełny kontekst. W sierpniu dostałem 3-miesięczny zakaz społeczności (Ion Fury post). Powoływanie się na moje prawa i rosyjskie prawo (ustawa o ochronie praw konsumentów. Nie mają one prawa narzucać przepisów dotyczących mowy, kiedy sprzedają licencję lub produkt) do wsparcia doprowadziły do ​​1-miesięcznego zakazu uniemożliwiającego całkowity kontakt z obsługą. Kolejne 2 lutego kolejne komentarze doprowadziły do ​​1-letniego zakazu społeczności. Idąc po wsparcie i ponownie blalblab moje prawa i rosyjskie prawo, uderzyli mnie zakazem społeczności perma i 1 miesiącem zakazu kontaktu ze wsparciem. robiąc to, jakiś fagot wspierający Steam zagroził mi, że wyłączy moje konto, jeśli będę ich niepokoić. Użył mojego prawdziwego imienia, którego nigdy nie podałem oprócz opłaty za formularz wizowy. Tak więc każdy w Valve, nawet karaluch, ma dostęp do tych informacji. Jest to niezgodne z ich polityką prywatności i prawem rosyjskim. Oczywiście nie przestałem, więc wyłączyli moje konto.

O tak, pozywam firmę Fat Fukk. Złożyłem już wniosek do rosyjskiego organu nadzorczego, który zajmuje się prawem ochrony praw konsumentów. Poczekam na zakończenie recenzji. To powinno zająć się tym na szczeblu państwowym. Grzywny czy co tam.

Następnie wyślę zawiadomienie o nielegalnej akcji do firmy Fatfuck. Jeśli nie zaakceptują moich żądań przywrócenia konta, zrekompensuj mi to i zmień ich gówniane zasady zgodnie z rosyjskim prawem, zabiorę ich do sądu. Rzucę pomysł sądu francuskiego na odsprzedaż produktów, które posiadasz, na dobrą miarę. Również fakt, że aktualizują umowę Steam i nie mogą odmówić, jeśli nie chcesz stracić gier.

Rosyjskie prawo ochrony praw konsumentów działa tutaj jak magia. Używałem go wiele razy wcześniej. To jedyna rzecz, która działa poprawnie w tym kraju hahaha Żadna firma nie może narzucać przepisów dotyczących mowy przy sprzedaży licencji i produktu. ”

(Dzięki za wskazówkę Ruski)