Stadia nadal zawodzi, przypadkowo uwalniając bogów i potwory przez 30 minut

Pomimo wątpliwości, że roszczenie może zaszczepić, tak, Stadia nadal istnieje, a nie tylko jako kolejny wpis w Cmentarz Google. Nie to, że jego dalsze istnienie ma ogromne znaczenie, ponieważ służba była niczym innym, jak kolosalną porażką. Taki, który od czasu wprowadzenia na rynek został dotknięty problemami technicznymi i nie cieszy się już stałym wsparciem.

Strauss Zelnick. CEO Take-Two Interactive i prezes CBS, zapisano w styczniu potępiając Google za zbytnie obiecanie i niedostarczenie technologii leżącej u podstaw Stadia. Rzeczywistość, którą wielu przypuszczało, jeszcze przed uruchomieniem usługi na podstawie odpowiedzi Google na różne problemy, z którymi będzie musiała się zmierzyć. Gdyby nie omijać kwestii ograniczeń infrastruktury i limitów danych, rozerwałby się sposób, w jaki 5g w magiczny sposób rozwiązałoby wszystkie problemy logistyczne stojące przed usługą.

„Uruchomienie Stadii przebiegało powoli. Wydaje mi się, że było trochę przesadzania z tym, co technologia może dostarczyć, i pewne rozczarowanie konsumentów.

Później w marcu Insider Biznes zniwelował awarię Stadia nie w streamingu lub logistyce, ale w samym Google. Programiści informują, że odmówili przyjęcia platformy, ponieważ nie wierzyli, że Google pozostanie w branży przez długi czas. Rozsądna obawa, biorąc pod uwagę koszmar PR, który miałby miejsce, gdyby Google porzucił Stadia, ponieważ często mają swoje inne projekty. Żaden programista ani wydawca nie chce mieć do czynienia z tysiącami wściekłych konsumentów, którzy nie mogą już grać w gry kupione w martwym serwisie.

Drugi powód jest o wiele bardziej bezpośredni. Google nie zaoferował żadnych zachęt finansowych do przyjęcia swojej platformy. Zamiast tego, oczekiwanie przyjemności z bycia na Stadii będzie wystarczającym uzasadnieniem dla deweloperów, którzy mogą włożyć zasoby w rozwój portu Linux swojej gry.

Serwisowi nie zadowala się cichym zachodem słońca, po raz kolejny udało mu się spieprzyć, wydając wersję Ubisoft E3 2019 w fazie rozwoju Gods and Monsters. Przez 30 minut gracze mogli zagrać we wczesną niekompletną wersję gry. Dając im dostęp do wczesnej wersji pełnej błędów i wypełnionej symbolami zastępczymi zasobów i modeli z Assassin's Creed.

W odpowiedzi na zapytania od KotakuGoogle opublikował następujący komentarz.

„Niestety, w czwartek rano omyłkowo udostępniliśmy wersję demonstracyjną Gods & Monsters E3 2019 firmy Ubisoft w sklepie Stadia, która nie była przeznaczona dla publiczności. Kilkuset graczy mogło w nią grać przez mniej niż 30 minut. Bardzo przepraszamy naszych partnerów w Ubisoft za ten błąd. ”

Szczerze mówiąc, zdumiewające jest, że tego rodzaju pomyłka była nawet możliwa. Co ważniejsze, w jaki sposób i dlaczego Google miał nawet kopię kompilacji Gods and Monsters 2019 E3 XNUMX? Ponadto, dlaczego ta kompilacja była przechowywana w stanie, w którym można ją przypadkowo uruchomić na żywo? Wątpię, czy kiedykolwiek znajdziemy odpowiedź na te pytania, ale wydaje się, że Stadia w pełni zamierza umrzeć ze śmiechu.