The Last Of Us: Część 2 Leakers zostali zidentyfikowani i nie są powiązani z SIE ani niegrzecznym psem, jak na Sony

Sony wysłało wiele e-maili do stron internetowych i autorów w Internecie, informując, że nie tylko zidentyfikowało zalegających za nimi The Last of Us: Part 2, ale okazało się, że wspomniani leakerzy nie mają „powiązania” z Sony Interactive Entertainment (SIE) lub Naughty Dog.

Według Sony i jej e-maili firma zasadniczo zauważa, że ​​pogłoski dotyczące niezadowolonych pracowników są fałszywe. Chociaż niektórzy nazywają to kontrolą szkód po stronie Sony i Naughty Dog, pewne jest to, że dawna firma masowo wydaje „listy korekcyjne”.

Ponadto, gamesindustry.biz otrzymał następujący list od Sony, który brzmi:

„Sony potwierdziło GamesIndustry.biz, że zidentyfikowało główne osoby odpowiedzialne za wycieki na początku tego tygodnia, mówiąc, że nie były powiązane z Sony Interactive Entertainment ani Naughty Dog, jak głosiły plotki.

Wydawca odmówił komentarza, mówiąc, że informacje były obecnie przedmiotem trwającego dochodzenia. ”

Ta informacja, którą Sony przekazała wspomnianej stronie internetowej, wywołała podekscytowanie w nieuczciwym wiceprezesie Naughty Dog, Neil Druckmann, zachęcając go do opublikowania następującej wiadomości na swoim koncie na Twitterze:

Według Druckmanna istnieje „wiele innych fałszywych plotek”, które należy wyjaśnić, ale wyjaśnienie może nastąpić dopiero po tym, jak kontynuacja gry z 2013 roku trafi na półki sklepowe i na scenę cyfrową.

W międzyczasie, arstechnica.com opisał Sony w e-mailu z tym The Last of Us: Part 2 przecieki były zniechęcające (co dodatkowo potwierdza ważność różnych wyciekanych materiałów). Pełna reakcja Sony na wycieki znajduje się poniżej:

„Jesteśmy rozczarowani, że ktokolwiek wyda nieautoryzowany przedpremierowy materiał z filmu The Last of Us Part II, zakłóci lata ciężkiej pracy Naughty Dog i zniszczy doświadczenie fanów. Chcemy, aby wszyscy mieli możliwość jednoczesnego grania The Last of Us Part II i prosimy o unikanie oglądania lub udostępniania nieautoryzowanych nagrań. ”

Na dzień 1 maja 2020 r. Ta sama witryna otrzymała kolejny e-mail od przedstawiciela Sony, zawierający szczegółowe informacje na temat sytuacji osób, które wyciekły:

„Zidentyfikowano główne osoby odpowiedzialne za nieuprawnione uwolnienie aktywów TLOU2. Nie są powiązani z Naughty Dog ani SIE. Nie możemy komentować dalej, ponieważ informacje podlegają ciągłemu dochodzeniu. Nie możemy się doczekać, kiedy The Last of Us Part II będzie w twoich rękach i nie możemy się doczekać, aż będziesz mógł cieszyć się pełnią wrażeń 19 czerwca. ”

Co więc możemy z tego wszystkiego zebrać? Sony znalazło przecieków. Ci przeciekacze - którzy rozpowszechniają początkowy lub pierwszy materiał z gry - prawdopodobnie nie są powiązani z SIE lub Naughty Dog. Wreszcie Sony i Druckmann skomentują później sytuację The Last of Us: Part 2 premiery na PS4 19 czerwca 2020 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.