Płatna aktywacja YouTube Blizzard 160 milionów dolarów na wyłączność e-sportu, zgodnie z raportami

Na początku tego roku informowaliśmy o współpracy Google i Activision Blizzard. Na chwilę obecną pojawiło się wiele raportów z informacją, ile poprzednia firma zapłaciła Activision Blizzard za jej hosting Overwatch Liga, Call of Duty strumień e-sportu i Hearthstone mistrzostwa na YouTube.

Google, YouTube, Blizzard i Activision nie są przedmiotem kontrowersji. W rzeczywistości kwartet ma kraciastą przeszłość, która krwawi nawet z obecnych wydarzeń.

Niemniej jednak umowa między Google a Activision Blizzard to wieloletnia współpraca, w ramach której te potęgi dzielą technologię i inne platformy w celu zwiększenia zysków.

Zgadza się, Google i Activision Blizzard utrzymują wieloletnie relacje strategiczne, dzięki którym para będzie współpracować w dającej się przewidzieć przyszłości, ale teraz wiemy, że wiele spółek zależnych Google zapłaciło Activision Blizzard za wyłączność w e-sporcie.

Zgodnie z esportsobserver.com i gamesindustry.biz, Activision Blizzard otrzymał 160 milionów dolarów według obu stron.

160 milionów dolarów obejmuje Call of Duty, Overwatch i Hearthstone. Jak wspomniano powyżej, pozwoli to YouTube na transmisję wydarzeń e-sportowych przez trzy lata.

Niestety nie wiemy, ile pieniędzy Google i YouTube zapłacili za każdy tytuł (indywidualnie), ale według dwóch stron mówi się, że Call of Duty i Hearthstone Liga esportowa nie kosztowała aż tak dużo z tych trzech gier.

Co więcej, nie zdziw się, jeśli Google i YouTube nadal będą płacić innym firmom za udostępnianie ekskluzywnych treści na platformie przesyłania strumieniowego wideo cenzorzy i demonetyzuje ludzie za najdrobniejsze rzeczy.

Co więc możemy z tego wszystkiego zebrać? Cóż, Google i YouTube postrzegają listę adresów e-mail esports Activision Blizzard jako coś godnego trzymania zakładnika. Odtąd Google i Activision Blizzard będą współpracować, aby zapewnić graczom „najwyższą jakość usług sieciowych” i „gry wysokiej jakości” na dowolnym urządzeniu. YouTube nie będzie jednak wyłącznym partnerem streamingowym w Chinach.