Weź dwa niepewne, czy karnet pomógł lub zranił zewnętrzne światy

W niedawnym wezwaniu inwestorów Vulture Capitalist Strauss Zelnick został zapytany, czy porozumienie z Microsoft Game Pass pomogło lub zaszkodziło sukcesowi serii (której nie posiadają). Po tym pytaniu pojawiła się pomieszana brak odpowiedzi wypełniona słowami i pojęciami, które nie rozwiązały problemu.

Wiadomość została odebrana przez VideoGamesChronicle.com, gdzie Zelnick powiedział…

Trudno powiedzieć. Myślę, że to, co mówiliśmy przez cały czas, to ogólnie mówiąc, że chcemy być tam, gdzie jest konsument.

 

Ogólnie rzecz biorąc, uważamy, że oferty subskrypcji w takim zakresie, w jakim istnieją, prawdopodobnie lepiej nadają się do katalogowania, ale jesteśmy gotowi skorzystać z eksperymentalnych szans, gdy ma to sens dla konkretnego tytułu i gdy umowa leżąca u podstaw tej opcji ma również dla nas sens.

 

Cieszymy się, że mamy świetną współpracę z Microsoftem i najbardziej cieszymy się, że tytuł jest tak wielkim hitem, że został sprzedany w ponad dwóch milionach jednostek i zdobył 75 nagród.

 

Tak więc dla wszystkich tych platform są wczesne dni. Jest oczywiście wczesny dzień dla wielu technologii, w tym technologii przesyłania strumieniowego. Naszym celem jest być tam, gdzie jest konsument. Jesteśmy ekumeniczni i otwarci.

To odpowiedź człowieka, który albo nie chce odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ wewnętrzne prognozy pokazują, że krótkoterminowy napływ gotówki nie był wart długoterminowej potencjalnej straty ze sprzedaży, lub jest to człowiek, który nie ma pojęcia, co robi. Biorąc pod uwagę kolejność słabszych tytułów, jak donosi TheGamer.com, niezdolność nadążania za trendami, następna Bioshock lata rozwoju już teraz utknąłem w piekle rozwojui tylko Rockstar i mechanicy hazardu sportowego utrzymujący firmę na powierzchni, bardziej skłaniałbym się ku temu drugiemu.

Zwłaszcza, że ​​nie każde pobranie Game Pass można zrównać z utraconą sprzedażą. Nie można również obliczyć wielkości sprzedaży wygenerowanej na podstawie marketingu szeptanego od użytkowników, którzy nabyli grę za pośrednictwem Game Pass. Dalsze udzielenie odpowiedzi twierdzącej, że wpłynęło to negatywnie na sprzedaż, podważyłoby również kompetencje jego wyłączności w Epic Games Store i odmówiło dostępu do rynku Steam.

Mówiąc o tym, które oświadczenie Zelnicka jest interesujące, biorąc pod uwagę, że 2/3 sprzedaży Epics generowane jest przez własne tytuły, AKA Fortnite. Pozostawienie miejsca, w którym konsument nadal jest Steam. Na szczęście dla niego inwestorzy nie są strasznie sprytnymi stworzeniami, ponieważ nikt nie nazwał go tak rozbieżnością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.