JJ Abrams i Disney otrzymują groźby śmierci w związku z powstaniem Skywalker

(Ostrzeżenie, że ten artykuł zawiera spoilery)

Po przeczytaniu tytułu prawdopodobnie przewróciłeś oczami i powiedziałeś „pewnie, że są”. W końcu, kto mógłby cię winić po takiej liczbie razy, gdy płakały wilka? Jeśli konsumenci mówią, że są niezadowoleni, magiczna śmierć grozi, że nigdy nie podzielą się dowodem manifestu z eteru, ale nigdy nie pozostawiają żadnego dowodu na ich istnienie.

Tym razem jest inaczej, pojawił się wilk, to kopyta i dmuchanie, i to właśnie stanowi obsadę Rise of Skywalker czuć się raczej niekomfortowo. Groźby śmierci nie pochodzą od Fandom Groźby ani Geeków, pochodzą od niemytych mas Reylo i feministek, które są oburzone, że Disney wabił ich do teatrów z obietnicami spłacenia romansu, który założyli tylko dla Rey i Kylo zabić go i pozwolić jej obojętnie na później.

Widać wyraźnie różnicę między tym, jak reagują na rzeczywiste groźby śmierci. Obsada zaczęła wychodzić z przerażających prześladowców Reylo i fałszywych fanów. Najwyraźniej nie dostali notatki, że dla hałaśliwego tłumu pociągów są niczym więcej niż wyszkolonymi tańczącymi małpami, które nigdy lepiej nie zawiodą swoich panów.

Oczywiście wiele osób było mniej niż życzliwych, ponieważ Disney chciał takiej publiczności. To publiczność, za którą gonili toksycznych, mizoginicznych rasistowskich fanów. Wiedząc, że Wojownicy Sprawiedliwości Społecznej nic nie kupują, wiedz, że nie dbają o twoją artystyczną ekspresję, że chcieli ich od każdego z nas maniaków i graczy.

Mimo wszystko Disney zrobił fanom. Pomimo tego, że oczarowali imię fandomu Menace i kłamali bezmyślnie wokół fanów i samego George'a Lucasa. Fandom Groźby wciąż broni JJ Abramsa przed tymi loonami.

Zabawne, prawda? Gamergate, fandomowe zagrożenie, maniacy i gracze na całym świecie zawsze wykazywali większą przyzwoitość niż ci, którym się sprzeciwiamy, a jednak są oczerniani jako złoczyńcy.

Prawdopodobnie nie będzie relacji o zagrożeniach śmierci w mediach głównego strumienia. Media, które miały działać z fałszywą narracją fanów nękających Kelly Marie Tran z mediów społecznościowych, mimo że powiedziała, że ​​odchodzi, ponieważ nie była przygotowana na presję bycia gwiazdą, a jej własna obsada nazywała ją żałosną narracją .

Szalejący Złoty Orzeł słynie, że społeczność Geek / Gamer nie miała problemu z toksycznością, dopóki nie pojawili się ci wanke. Kiedy powiedzieliśmy „piekło nie”, nie chcemy ich tutaj, nie grają, nie podzielają naszej wrażliwości i są okropnymi, okropnymi ludźmi. Powiedziano nam, że musimy ich zaprosić z otwartymi ramionami. Korporacje postrzegały je jako łatwe pieniądze, a teraz wszyscy cierpimy z powodu ich toksyczności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.